// 20260314 Eternal Sunshine of the Spotless Mind / Zakochany bez pamięci

Eternal Sunshine of the Spotless Mind (Zakochany bez pamięci) z 2004 jest wspaniale nieprzewidywalny. To jeden z nielicznych dramatów z Jimem Carreyem w roli głównej, w którym aktor wprowadza subtelny komizm – zupełnie inny niż w jego typowych komediach.

Kate Winslet, kolejna pierwszoplanowa rola. To wokół romansu tych dwojga snuje się opowieść. Mamy tam plejadę innych drugoplanowych zakochanych, Kirsten Dunst i Tom Wilkinson nie mogą się marnować.

Obejrzałam ten film spontanicznie ponownie, zatęskniłam. Zdałam sobie sprawę, że to jeden z pierwszych filmów z Markiem Ruffalo, moim ulubieńcem. Markiem, który ostatnio powiedział, że wraz z wiekiem i wyglądem wpadł w zupełnie nową kategorię, którą jego żona trafnie podsumowała „sad dad”. Coś w tym jest, potwierdzam szczególnie po obejrzeniu rewelacyjnego i autentycznego serialu The Task. I wspomnę też o I know this much is true, bo to miniserialowy sztos z Ruffalo w podwójnej roli.

Eternal Sunshine To film poetycki poczynając już od samego tytułu.

Trochę trafnie, a trochę koślawo przetłumaczony na polski pochodzi z XVIII-wiecznego wiersza-listu Alexandra Pope „Eloisa to Abelard”. To ci najsłynniejsi kochankowie, XII -wieczny Paryż, on intelektualista, ona uczennica, dziecko przed ślubem, zdrada, kastracja, zakon. Ci, którym Romeo i Julia odebrali niesłusznie palmę pierwszeństwa. Ci, których grób odwiedziłabym na Pere-Laciaise w Paryżu, gdybym nie była tak pochłonięta szukaniem grobu Jima Morrisona.

A sam cytat związany z tytułem to średniowieczny opis spokoju ducha osiągnięty po zapomnieniu bólu utraconej miłości.

W tym filmie mamy jeszcze drugi cytat, tym razem z Nietzschego, cytowany dwukrotnie przez Kirsten Dunst, więc scenarzyści chcieli, aby to utkwiło. Idźmy więc za tym: „Blessed are the forgetful, for they get the better even of their blunders” / Selig sind die Vergesslichen: denn sie werden auch mit ihren Dummheiten fertig. Czyli „Szczęśliwi są zapominający, albowiem uporają się ze swoimi niedorzecznościami”. Ładne, prawda? Brak pamięci popłaca.

Skoro to mamy już wyjaśnione, to wygrzebię się z tej króliczej nory, w którą wpadłam i opowiem więcej o fabule i w ogóle po co tym filmem sobie zajmować głowę.

Film zaczyna się od tego, że Joel (Carry) jedzie do pracy przygnębiony przemyśleniami o Walentynkach. Według niego to święto wymyślone przez producentów kartek po to tylko, aby wprowadzić ludzi w podły nastrój. W oczekiwaniu na pociąg do pracy rejteruje jednak i w pędzie wsiada do pociągu do Montouk. To wakacyjna pod nowojorska destynacja, całkiem opustoszała w zimę. Joel włóczy się po plaży, nie wie co go tu przygnało. Na wietrznej i mroźnej plaży spotyka dziewczynę o kolorowych włosach, Clementine (Winslet). Spędzają razem cały dzień. Joel wpada po uszy. I dopiero teraz wjeżdżają napisy początkowe (to jest w 18 minucie filmu).

Kolejne sceny odsłaniają, że Joel i Celmentine byli w związku, ale rozstali po w bolesny sposób. Dziewczyna poddała się procedurze usunięcia Joela ze swoich wspomnień, żeby tak nie cierpieć po rozstaniu. Joel postanawia zrobić to samo, ale orientuje się w trakcie, że nie chce tego. Od teraz wszystkie jego działania mają na celu ukrycie Clementine w swojej pamięci w nieoczywistych miejscach, które nie będą wymazane.

Bardzo się cieszę, że ten film został doceniony Oscarem za najlepszy scenariusz oryginalny oraz BAFTĄ za montaż. Większość scen kręcona jest bez CGI.

Reżyserem i współscenarzysta jest Michel Gondry. To on wyreżyserował Be Kind Rewind oraz masę teledysków. I teraz widzę, że mogę pooglądać i prawie nic nie zrozumieć z jego francuskojęzycznych filmów. Drugim scenarzystą jest Charles Kaufman, znacie go z Being John Malkovitch, ale też z okropnej moim zdaniem Synecdoche, New York czy z Confessions of Dangerous Mind.ESOTSM Fantastyczny film, w pierwszej piątce moich ulubionych.

Zakochany bez pamięci to jest jeden z piękniejszych filmów romantycznych, jakie znam. I wcale nie jest to romans słodki, tylko dramatyczny i rwący. To film nie o przeznaczeniu czy o drugiej połówce, ale o tym, że współprzyciągania nie można zwalczyć, magnetyzm między ludźmi to jest siła fizyczna, niepokonana, nieustępliwa. Nie uciekniesz.